Ja pracuję jako nauczycielka matematyki w liceum w naszym mieście i pomagam mężowi w prowadzeniu ksiąg rachunkowych, obliczaniu podatków i ogólnie w papierkowej robocie a czasem nawet sprzedaję osuszacze. Ostatnio się jednak okazało, że mój mąż musi jechać na miesiąc do sanatorium. Związane to było z jego ostatnimi chorobami płuc i oskrzeli - lekarz stwierdził, że to przez osuszacze i musi sobie odpocząć i pooddychać świeżym powietrzem, najlepiej nad morzem. Przestraszyliśmy się, bo kiedyś mąż cierpiał na astmę, która podobno mogła wrócić, jeśli nie będzie dbał o siebie.
Dodaj witrynę | © www.sztukowisko.pl